PC Doctor

Do wszelkich aplikacji przyspieszających nasz komputer powinniśmy podchodzić z dużym dystansem. Pierwsza sprawa to fakt, iż spora ich część to oprogramowanie, które tak naprawdę nic nie robi i posiada złośliwy kod infekujący nasz komputer. Przyspieszanie brzmi fajnie i ludzie dają się łapać na różnego rodzaju oferty zrobienia tej czynności za darmo. Powoduje to konieczność zachowania szczególnej uwagi przy decydowaniu się na aplikację, która reklamowana jest jako przyspieszacz czy optymalizator naszej maszyny. Pobierać musimy zawsze ze sprawdzonego i pewnego źródła. W przypadku firmy Kingsoft nie musimy się niczego obawiać bo jest to już dość dobrze znana marka na rynku oprogramowania. Jej PC Doctor to narzędzie znane już od dłuższego czasu. W tej chwili udostępniana jest jego trzecia, mocno zaktualizowana i ulepszona wersja.

Jeśli dostosujemy nasze oczekiwania do realnych możliwości takiego programu, powinniśmy być całkiem zadowoleni. Wiedzieć musimy, że żadne oprogramowanie w magiczny sposób nie „przyspieszy” nam komputera. Prędkość jego pracy zależna jest od parametrów fizycznych, które można zmieniać tak jak na przykład napięcie dochodzące do rdzenia procesora numerycznego, ale samo oprogramowanie nie zwiększy ilości operacji, które jednostka centralna jest w stanie wykonać. Działanie programów tego typu lepiej określa słowo „optymalizacja”. Chociaż nie zdajemy sobie z tego zwykle sprawy, większość swojej pracy komputer wykonuje za kulisami pulpitu – tam, gdzie tego nie widzimy. Mówi się czasem, że komputer jest w stanie bezczynności, kiedy na przykład wyświetlany jest tylko pulpit a my nic nie robimy. Nie jest to prawdą. W tym czasie działa cała masa oprogramowania i elementów systemowych. Podstawowym zadaniem PC Doctor jest identyfikacja wszelkich tego typu procesów i poinformowanie nas o ich obecności, ich stanie a także funkcji, którą pełnią. Informowani jesteśmy ponadto o zaleceniach w stosunku do ustawień szczegółowych tych procesów, które mogłyby być optymalne dla naszego komputera. Dowiemy się chociażby, że jeśli nie używamy drukarki to możemy zamknąć bufor wydruku, dzięki czemu uzyskamy więcej wolnej pamięci operacyjnej, którą będą mogły wykorzystać inne programy. System rekomendacji jest bardzo pomocny gdyż na naszym komputerze działa bardzo wiele usług, które są domyślnie włączone by zapewnić funkcjonalność typowemu użytkownikowi a jak wiadomo, przeciętny czy typowy użytkownik nie istnieje. My korzystamy tylko z części tych rzeczy i resztę można spokojnie wyłączyć odciążając w ten sposób procesor i pamięć.

Bardzo przydatną funkcją PC Doctor jest możliwość usuwania zbędnych, w tym potencjalnie niebezpiecznych plików. Jest to kolejna rzecz, która dzieje się poza zasięgiem naszego wzroku. W systemie Windows jest bardzo wiele różnych procesów, które tworzą nawet i setki tysięcy plików tymczasowych podlegających potem różnym mechanizmom weryfikacji czy indeksowania. W sposób oczywisty zabiera to zasoby, które mogłyby być wykorzystane dla innych aplikacji. Na chwilę obecną PC Doctor jest w pełni bezpłatny. Związane jest to z tym, że wymaga on jeszcze ewidentnie dopracowania. Możemy się bowiem z niego dowiedzieć, że nasz ulubiony odtwarzacz muzyki to trojan czyhający na nasze dane osobowe albo otrzymanie do końca dokładny opis jakiejś funkcji. Póki co nie ma też polskiego tłumaczenia aplikacji. Niemniej jest to bardzo solidny program, który nawet jeśli w pewnym stopniu ustępuje konkurencji pod niektórymi względami, fakt braku opłat jest tutaj bardzo zachęcający.

Dodaj komenatrz